Domowy chleb na zakwasie.


Ponieważ kilka osób poprosiło mnie o podanie przepisu na chleb, który tak pięknie zaprezentował się w kadrze w tym poście, dziś podzielę się z Wami moim sposobem na ten właśnie pyszny, domowy chleb na zakwasie. 

Odkąd kilka lat temu po raz pierwszy upiekłam swój własny chleb, żaden kupiony w sklepie nie chce mi już smakować. I choć ograniczam w swojej diecie gluten, przede wszystkim zaś mąkę pszenną, to na kromkę tego chleba lubię sobie od czasu do czasu pozwolić. Jest to chleb naprawdę prosty w wykonaniu i zawsze, ale to zawsze się udaje. 

Podstawą jest zakwas. Kiedyś wydawało mi się, że produkcja własnego zakwasu to wyższa szkoła kucharskiej jazdy. Zakwas do mojego pierwszego wypieku dostałam od koleżanki, na każdy kolejny chleb odkładałam porcję z ciasta chlebowego i w ten sposób, w takim łańcuszku chlebowym, piekłam chleb raz w tygodniu. Do czasu przeprowadzki, kiedy to słoiczek z zakwasem przeleżał zapomniany w którymś z pudeł, nie poznał lodówki i wydawało mi się, że spleśniał, więc go wyrzuciłam. 

I tak od czterech miesięcy nie piekłam chleba, jedliśmy kupny, ale, jak już powiedziałam, to zupełnie inna bajka. Inna bajka ze względu na smak, ale też skład, bo ja nie wierzę w umieszczone przy stoiskach z chlebem napisy typu "wszystkie chleby bez konserwantów". 

W tym roku na Wielkanoc postanowiłam sobie, że pieczenie chleba musi wrócić do mojego domu, a przede wszystkim, że potrzebuję tego zapachu! Zapach domu, w którym piecze się chleb jest obłędny. 

Ponieważ upieczenie chleba na zakwasie bez zakwasu jest niemożliwe, postanowiłam wyhodować zakwas samodzielnie, początkowo wierząc umiarkowanie w sukces tego przedsięwzięcia. Jednak, o dziwo, zakwas się udał. Wierzcie mi, że to jest łatwe i warte próby, ryzykujecie co najwyżej pozbycie się kilku łyżek mąki, gdy zakwas nie wyjdzie. Ale jeśli wyjdzie, już zawsze będziecie cieszyć się z własnego pysznego wypieku. Nie wiem dlaczego, ale gorący, własny chleb wyjmowany z piekarnika dodaje skrzydeł. 

Zakwas chlebowy

Składniki:
mąka żytnia,
letnia przegotowana lub przefiltrowana woda,
2 łyżki soku z ogórków kiszonych

Wykonanie:
Do dużego słoika wsypać cztery łyżki mąki żytniej, dolać 2 łyżki wody z ogórków kiszonych i cztery łyżki wody. Dokładnie wymieszać drewnianą łyżką, słoik przykryć kawałkiem papierowego ręcznika lub gazą i owinąć gumką. Odstawić w miejsce bez przeciągów. 
Następnego dnia dodać łyżkę mąki i dwie łyżki wody, ponownie wymieszać, słoik przykryć i ostawić. 
W ten sposób postępować przez cztery, pięć dni. Powinien być wyczuwalny kwaśny, ale raczej delikatny, zapach. 
Jeśli pojawi się pleśń, zakwas się nie udał i można go wyrzucić, umyć dokładnie słoik i zacząć wszystko od początku. Mój udał się za pierwszym razem, ale słyszałam głosy, że zakwas lubi być kapryśny i należy mu ze spokojem na te kaprysy pozwalać, aż do skutku, czyli do wyprodukowania prawidłowego zakwasu. 

Chleb na zakwasie

Składniki:
cały zakwas z poprzedniego przepisu, albo zakwas odłożony podczas pieczenia kolejnego chleba,
1,5 łyżeczki soli,
3 szklanki mąki pszennej,
2 szklanki mąki żytniej,
1/2 szklanki dowolnych otrąb,
1/2 szklanki siemienia lnianego,
1/2 szklanki pestek słonecznika,
1/2 szklanki pestek dyni,
ok. 800 ml ciepłej wody

Wykonanie:
Suche składniki wsypać do dużego naczynia, dodać zakwas i dolewając po trochu wodę, mieszać drewnianą łyżką, aż ciasto uzyska konsystencję mielonego mięsa. Nie trwa to dłużej, niż 5 minut.

Teraz uwaga! Odłożyć 3 łyżki tak powstałego ciasta do mniejszego słoika, przykryć pokrywką, nie dokręcać i odstawić na kilka godzin. Gdy podrośnie, zakręcić pokrywkę i wstawić do lodówki. To jest nasz zakwas na kolejny chleb. Przed pieczeniem chleba wyjąć zakwas z lodówki, wlać do słoika trochę ciepłej wody, dokładnie wymieszać i wlać do miski ze składnikami na chleb. Przy każdym pieczeniu pamiętać o odłożeniu porcji ciasta do kolejnego pieczenia. 

Dwie foremki keksowe o wymiarach 25 x 12 cm wyłożyć papierem do pieczenia posmarowanym oliwą. Włożyć przygotowane ciasto do połowy wysokości i wstawić do wyłączonego piekarnika (ciemno, dość ciepło, bez przeciągów) na 12 godzin. Ja przygotowuję ciasto wieczorem, wkładam do piekarnika na całą noc i rano piekę chleb. 
Po 12 godz. ciasto powinno wyraźnie urosnąć. Nie wyjmować foremek z piekarnika, ustawić go na 180 stopni z termoobiegiem i piec 1 godz. i 15 min. 
Po upieczeniu od razu wyjąć chleb na kratkę, odkleić papier i pozostawić do ostudzenia. 

Powodzenia!
W razie kłopotów, śmiało piszcie. 


































Komentarze

  1. Raz próbowałam upiec chleb, wyszedł, ale jakoś mnie nie powalił, może muszę wypróbować inny przepis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam. W moim przepisie, jeśli uda się zakwas, to pyszny chleb wychodzi sam.

      Usuń
  2. Zawsze sobie obiecuję, że w końcu chleb i pierogi zrobię. Jeszcze jednak nie jestem na to gotowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie pierogi też czekają w kolejce 😊 Ale przetrę i tę ścieżkę.

      Usuń
  3. Bardzo dziekuje za ten tekst, bo chleb pieke od dawna, ale teraz mam ochote wyprobowac na podanym przez Ciebie zakwasie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chleb piekę 3 razy w tygodniu, bo kupić dobry chleb to sztuka, szczególnie w NI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, trudno o dobre pieczywo. Trzeba sobie jakoś radzić :)

      Usuń
  5. Kiedyś piekłam dużo chleba, ale jakoś przestałam. Muszę do tego wrócić :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy można używać innej mąki zamiast pszennej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmieniałam jedynie proporcje mąki pszennej do żytniej. Dawałam więcej żytniej i było ok tylko chleb nieco cięższy. Z innych mąk jeszcze nie umiem upiec chleba.

      Usuń
  7. A masz jakiś dobry przepis bez zakwasu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piekę czasami chleb z samych ziaren, przepis zawiera jajka. Może wkrótce o nim napiszę. Natomiast nigdy nie piekłam chleba na drożdżach i nie mam przepisu.

      Usuń
  8. Dom pachnący chlebem... Chciałabym.. Podoba mi się wizja pieczenia swojego chleba, zwłaszcza na jakieś święta, ale tylko wizja. Sama gotuję, a z pieczeniem zawsze byłam na bakier.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu kiedyś spróbuj. Uda się, czy nie, to fajne doświadczenie.

      Usuń
  9. Nie mogę jesc mąki pszennej więc zamieniłam ja na inne ,(kukurydzianą, ryżową, jaglsną i ziemniaczaną) żytnia dałam wg przepisu. Chlebki wyszły bardzo dobre - pierwszy chleb który mi się udał. Jest może trochę cięższy ale dobry i wypieczony. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak się cieszę. Sama też myślałam o zamiennikach ale bałam się czy się uda. Teraz i ja spróbuję. Dziękuję za info i pozdrawiam 😊

      Usuń

Prześlij komentarz