Jak się pozbyć poczucia obciachu.



Obciach, słowo, które w pokoleniu dzisiejszych młodych ludzi zostało zupełnie wyparte przez żenadę, obsuwę, wtopę, czy też inne wyrażenia, których czasami nie rozumiem, a czasami nie mogę spamiętać, dla mnie ma znaczenie niemal sentymentalne. Tak się bowiem mówiło, gdy byłam młoda (i piękna oczywiście, ale tego już przez skromność nie dodam). 

Obciach odczuwamy w dwóch sytuacjach. Pierwsza, dość dla nas neutralna, gdy ktoś zrobi coś, naszym zdaniem, głupiego. Pośmiejemy się, skrytykujemy, obgadamy i zapomnimy. 
Trudniej jest w sytuacji drugiego rodzaju, gdy to my sami chcemy coś zrobić i myślimy sobie, że to będzie odebrane przez innych, jako obciachowe. Bo co pomyślą sobie o nas ci wszyscy ludzie dookoła? Ano pomyślą sobie zapewne coś o nas, ale choćbyśmy się nie wiem jak starali, kompletnie nie mamy wpływu na to, co myślą inni. Co myślą o nas i co myślą w ogóle. Jedyny wpływ, jaki mamy, to wpływ na nasze własne myśli o sobie i o innych.

Znam wiele osób, które tak bardzo boją się być sobą w oczach innych, że na co dzień udają kogoś zupełnie innego. Ba, sama przez długi dość czas do nich się zaliczałam. Wiecie ile to rodzi frustracji? Taka osoba nie przeżyje w radości i wolności ani jednego dnia, zamęczając się poczuciem strachu, zbudowanym na jednej tylko myśli - co pomyślą inni. Bardzo mi żal tych osób i siebie samej z tamtego czasu także mi żal.

Jak więc pozbyć się tego poczucia obciachu? Niewiary w siebie, braku zaufania sobie, poczucia żenady w stosunku do swoich myśli, zachowań i działań? 

Trudne. I wymaga pracy i czasu. Ale, czy ktoś powiedział, że w życiu będzie łatwo? 

Będzie to dość oczywiste, bo tak naprawdę to trudno w tym temacie o jakieś odkrycia, ale powiem Wam, że jest tylko jeden sposób, by uwolnić się od poczucia obciachu względem własnej osoby. Zbudować od nowa poczucie własnej wartości, nie wracając do przeszłości, nie rozmyślając o trudnościach, dzieciństwie, rodzicach, porażkach, których doświadczyliśmy. Trzeba zacząć z czystą kartką. Wymazać z siebie własne niepowodzenia, wytrzeć je niczym gumką myszką i spojrzeć na siebie, jak na małe dziecko, dla którego każdy krok jest odkrywaniem świata, a nie drogą do upadku.

Weź kartkę, notes, smartfona, czy co tam wolisz używać do robienia notatek i napisz: 

"Nie ma nic głupiego w tym, co robię." 

I czytaj to sobie za każdym razem, gdy poczujesz się obciachowo. 

Nie myśl, że to beznadziejny pomysł. Pomyślałeś tak teraz, prawda? Odrzuć te myśli. Sam masz realny wpływ na to, co myślisz. 

Zapisz sobie te słowa i sprawdź jak działają, gdy są zapisane i gdy możesz do nich wracać. 








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2019 Drugie imię , Blogger