Recenzje 4 doskonałych książek. 2 lekkie czytadła i 2 kryminały w czwartkowej czytelni.


 
Chciałabym, żeby książki, które wpadają mi w ręce, zawsze spełniały moje oczekiwania. Oczywiście tak nie jest i na kilka rozpoczętych książek zawsze znajdzie się jedna, czy dwie, których nie skończę. Szkoda mi czasu na czytanie czegoś, co mnie nie wciąga. Jednak zwykle daję książce i autorowi szansę 50 stron. Czasem 100.  Ale, gdy już przy setnej stronie widzę, że to pozycja nie dla mnie, porzucam ją bez żalu i zaczynam coś innego. 

Kiedyś za wszelką cenę chciałam skończyć książkę, którą zaczęłam czytać. Niepotrzebnie. Męczyłam się tylko i marnowałam czas, który mogłam poświęcić na lekturę tekstów, które naprawdę mnie wciągają. Uciekam od nudy i od nie moich klimatów. Szukam zaś tego, co lubię. A lubię różnorodność. W zależności od nastroju czytam lekkie powieści, a także kryminały, nie tylko szwedzkie. Autorów japońskich, na czele z moim ulubionym Murakamim oraz wszelkiej maści poradniki o życiu, psychologii i człowieku. 

Jeśli akurat masz ochotę sobie poczytać, a nie wiesz, co mogłoby Ci się spodobać, to dziś polecam Ci 4 książki, które mnie bardzo się podobały. 2 lekkie czytadła i 2 kryminały. Wciągające i trzymające przy sobie od pierwszej do ostatniej strony. 

Księgarnia spełnionych marzeń - Katarina Bivald. Czytadło lekkie, ale pięknie mówiące o życiu.


Ta książka jest o książkach. Oczywiście mamy tu głównych i dalszych bohaterów, ale to książki są nicią, która wszystko i wszystkich łączy. Sara uwielbia czytać. Mieszka w Szwecji i nigdy dotąd jej nie opuściła. Jest trochę zakompleksiona i woli książki od towarzystwa innych ludzi. Nawiązuje korespondencyjną przyjaźń ze starszą od siebie Amy, która mieszka w prowincjonalnym, amerykańskim miasteczku. W swoich listach bohaterki wymieniają się uwagami na temat przeczytanych książek, ale nie tylko. Amy bowiem, dokładnie opisuje Sarze swoje miasteczko i żyjących w niej ludzi. Na podstawie tych listów Sara bardzo dobrze poznaje wszystkich mieszkańców. 

Pewnego dnia Amy zaprasza Sarę do siebie i ... umiera. Sara nigdy nie była za granicą, a co dopiero za oceanem. Podejmuje jednak, najbardziej chyba szaleńczą, decyzję w swoim życiu i odpowiada na zaproszenie. Dociera do małego, prowincjonalnego miasteczka tuż po pogrzebie Amy, nie wiedząc nawet, że jej korespondencyjna przyjaciółka nie żyje. I tu, tak naprawdę, wszystko dla Sary się zaczyna. Dom Amy, pełen książek. Jej sąsiedzi, ze swoimi wadami i zaletami. Pusty lokal, w którym kiedyś był sklep i w którym Sara postanawia otworzyć księgarnię. Przystojny mężczyzna, pozornie tylko nie zainteresowany bliższą znajomością. Turystyczna wiza Sary, której termin nieubłaganie zbliża się ku końcowi. 

Czy Sara wróci do Szwecji, czy zostanie w nowym miejscu, musicie przekonać się sami, czytając tę magiczną opowieść. Jest tu mnóstwo ciepła i optymizmu. I nie jeden dowód na to, że życie ma dla nas czasami zaskakujące plany.    

Wyśnione życie - Cynthia Swanson. Czytadło, ale wcale nie tak lekkie, na jakie wygląda.


Tę książkę czytało mi się doskonale od pierwszej do ostatniej strony. Jest to pozycja lekka w czytaniu, ale ciężka od emocji. Główna bohaterka, Kitty, jest współwłaścicielką księgarni (i znowu książki w książce). Wiedzie samotne życie singielki i czasami wspomina mężczyznę, z którym umówiła się niegdyś na randkę, do której w ostateczności nie doszło. Sądzi, że została wystawiona do wiatru, a na wspomnienie tamtego męskiego głosu, wciąż robi jej się ciepło wokół serca. 

Życie Kitty nie jest wcale takie nieciekawe, jak się wydaje, kobieta ma bowiem pasjonujące sny. Gdy zaśnie, przenosi się do swojego alternatywnego świata, w którym na imię ma Katharyn. Ma też piękny dom, dzieci i wspaniałego męża. Sny o tym drugim życiu zaczynają pojawiać się coraz częściej i są coraz bardziej realistyczne. Świat w nich przedstawiony nie jest jednak tak piękny, jak na początku myślała Kitty. Zaczyna też wydawać się bardziej realny od tego, w którym żyje. 

Ta książka to historia o tym, że w życiu nic nie jest proste, że za wszystko płacimy jakąś cenę i, że szczęście niejednokrotnie przeplata się z dramatem. To także historia o sile płynącej z miłości i o konsekwencjach wyborów, jakich dokonujemy. Jeśli chcecie przekonać się, który świat, Kitty, czy Katharyn jest prawdziwy, sięgnijcie po tę książkę.  
  

Na szlaku trumien - Peter May. Kryminał z pięknym krajobrazem w tle.


Peter May, autor trylogii "Wyspa Lewis", powraca do miejsc przedstawionych w swoich poprzednich powieściach. Hybrydy Zewnętrzne, piękne szkockie wyspy o surowym, wietrznym klimacie. Poznajemy Neala, który budzi się na plaży, wyrzucony przez morze i nie wie, kim jest. Utrata pamięci nie jest jednak jego jedynym problemem, zostaje bowiem oskarżony o morderstwo. Ktoś zatarł wszelkie ślady po tym, że Neal w ogóle istniał, a on sam skłania się ku myśli, że może faktycznie popełnił morderstwo. 

Fabuła tej książki jest naprawdę zgrabnie skonstruowana, ciekawa i trzymająca w napięciu. Jak wszystkie książki tego autora, ta również bardzo mnie wciągnęła. Morderstwo to jedynie tło tej powieści. Jest tu także nastolatka próbująca rozwikłać tajemnicę samobójczej śmierci swojego ojca. Jest wielki koncern, stawiający swoje interesy ponad życiem człowieka. Jest w końcu, modny obecnie, wątek pszczół i ich wpływu na dalsze być, albo nie być człowieka na ziemi. 

Zagadka tożsamości Neala rozwiązuje się powoli, ale skutecznie. A gdy pogoń za własnym ja dobiegnie końca, bohater wyjdzie z niej już, jako zupełnie inny człowiek.  

 

Maestro z Sankt Petersburga - Camilla Grebe, Paul Leander Engström. Rosyjskie klimaty i kryminalna intryga w jednej książce.


Camilla Grebe jest mi znana, jako autorka świetnych szwedzkich kryminałów. Pisze zarówno sama, jak i w duecie ze swoją siostrą. Maestro z Sankt Petersburga to powieść napisana także w duecie. Tym razem ze Szwedem, znawcą Rosji. Jest to pierwsza część trylogii "Mroczna Moskwa". W tej chwili czytam właśnie drugą jej część i od razu mówię, że jest równie dobra. 

Książka ta, to niezwykłe połączenie klimatu Szwecji i Rosji. Coś, czego dotychczas nie spotkałam. Bohaterem jest Tom, szwedzki specjalista od finansów, który wiedzie w Rosji typowe, przeciętne życie. Wyjechał ze swojego ojczystego kraju po tragedii, której był sprawcą i nie kontaktuje się ze swoją rodziną. Jego życie zmienia się całkowicie, gdy w Rosji zostaje zamordowany jego najlepszy przyjaciel. Giną kolejne, bliskie mu osoby i Tom zdaje sobie sprawę z tego, że jego życie również jest zagrożone. 

Kryminał "Maestro z Sankt Petersburga" to mocny i brutalny portret życia w Rosji, naznaczonej korupcją i przemocą. Rosji, w której życie ludzkie nie ma żadnego znaczenia, jeśli w grę wchodzą władza i pieniądze. Dążąc do rozwikłania tajemnicy śmierci swojego przyjaciela, Tom wiele straci, ale też zyska to, co bardzo cenne. Nowego przyjaciela i nowego członka rodziny, za którą tęskni. Przeczytaj, jeśli lubisz kryminały. Myślę, że się nie zawiedziesz. 


Może być tak, że wśród dzisiejszych moich poleceń nie znajdujesz niczego ciekawego dla siebie. Bo akurat ani lekkie powieści, takie zwykłe czytadła, ani autorzy kryminałów do Ciebie nie przemawiają. Zajrzyj więc do poprzednich odsłon czwartkowej czytelni. Być może tam znajdziesz jakieś inspirujące książki.  


A tymczasem do napisania!




Jeśli ten wpis wydał Ci się wartościowy, udostępnij go, proszę:

4 komentarze:

  1. Żadnej z tych książek nie znam, a nie będę ściemniać nie poznam. Bo mi życia nie starczy, na wszystkie książki co bym chciała przeczytać. A jest ich zbyy wiele!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też kolejka długa. Życia nie starczy, masz rację :)

      Usuń
  2. Na szlaku trumien - sympatycznie spędziłam z książką czas, poprowadziła mnie w klimat, który bardzo mi odpowiada, rewelacyjne opisy krajobrazu, które aż skłaniają do samodzielnego odwiedzenia wspomnianych miejsc. Powieść z dreszczykiem, umiejętnie budowanym napięciem, zbiorem tajemnic i niewiadomych. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I za to wszystko właśnie uwielbiam Petera Maya :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2019 Drugie imię , Blogger