Dobry kryminał w zasięgu ręki. W czwartkowej czytelni historia o tym, jak poznałam komisarza Mortkę.

jakub-mortka




Dziś czwartek, więc zapraszam Cię do mojej czwartkowej czytelni na porcję poleceń i inspiracji książkowych. Dziś dobry kryminał, bo tak się składa, że ostatnio wśród serii kryminalnych czuję się najlepiej. Czytam to, co lubię i co sprawia mi przyjemność. Nie zmuszam się do czytania książek, które mi się nie podobają. Zwykle daję książce 50 stron, o czym pisałam tutaj. Jeśli mnie nie wciągnie, odkładam. Nie męczę siebie, a powieść wędruje dalej. Zwracam do biblioteki lub oddaję komuś, komu się spodoba.



Dobry kryminał jest ... dobry. Ale cała seria jest jeszcze lepsza.


Pisałam już o tym, że lubię kryminalne intrygi. Ale, żeby kryminał zyskał w mojej klasyfikacji wysoką notę, i został uznany za dobry kryminał, to, poza interesującą intrygą, musi spełniać jeszcze jeden warunek. Otóż musi mieć w sobie wyraźnie zarysowanych bohaterów z ich problemami, osobowością i wnętrzem. Nie interesują mnie książki, w których postaci są płytkie i czytelnik kompletnie nie wie, co dzieje się w ich głowach. Słowem, na równi z toczącym się wątkiem kryminalnym, oczekuję, że bohater stanie się mi bliski i, że dobrze go poznam. Jeśli jeszcze do tego będzie miał skomplikowaną naturę, zagmatwane życie osobiste i ukaże mi rąbek ciemnej strony swojego charakteru, to jest duża szansa, że się zaprzyjaźnimy.

Wszystkie cechy, które według mnie powinien posiadać dobry kryminał, spełnia seria polskiego autora Wojciecha Chmielarza z komisarzem Jakubem Mortką w roli głównej. Uwielbiam serie! Jedna książka to dla mnie za mało. Jak poznam i polubię bohatera, to chcę go mieć więcej! 

Wojciecha Chmielarza znają już wszyscy. Mam wrażenie, że tylko ja, zanurzona w intrygach kryminalnych pióra autorów zagranicznych, nie miałam okazji z nim się spotkać. Całe szczęście, że pobuszowałam trochę w poszukiwaniu opinii o polskich pisarzach, uzmysławiając sobie, że mało czytam rodzimej literatury i wpadłam na opinie o książkach z komisarzem Mortką. Szybko się zakochałam i w ciągu kilku miesięcy przeczytałam pięć części tej, znakomitej według mnie, powieści kryminalnej. 



Dobry kryminał to przede wszystkim ciekawy bohater. 


Mortka jest trudny. Nie zawsze się go lubi, a jego wybory życiowe właściwie cały czas poddaje się krytyce. Ale jedno trzeba mu przyznać. Jest doskonałym policjantem. Z niezwykłą intuicją gliny, wrażliwością zwykłego człowieka, jest też kimś, kto działa zdecydowanie i nie waha się narażać swojego życia bardziej, niż robią to inni. Czytelnik całkiem dobrze poznaje pracę dochodzeniowca i widzi pracę policji od kulis. Pracę prawdziwą, trudną i niedocenianą. Z całym jej bagażem. 

Wojciech Chmielarz napisał pięć książek z udziałem Jakuba Mortki. Są to kolejno: "Podpalacz", "Farma lalek", "Przejęcie", "Osiedle marzeń" oraz "Cienie". Liczę na to, że autor pracuje nad kolejną książką, bo poziom dotychczasowych utrzymywał wysoko. I nie jest w tym przypadku tak, jak to się zdarza w serialach, gdzie każda następna seria jest gorsza od poprzedniej. W przypadku serii o komisarzu Mortce, książki trzymają poziom, a każda kolejna historia wciąga od pierwszych stron.

Jak to w seriach kryminalnych bywa, każda książka stanowi odrębną opowieść, z nową, trzymającą w napięciu intrygą. Bohaterowie są stali, ale też pojawiają się nowi, żeby na kartach tej powieści żyć lub to życie stracić. Czasami idą z nami dalej, wchodząc na strony kolejnych części serii i znajdując swoje miejsce w świecie wykreowanym przez autora. Te subtelne połączenia są niezwykłym atutem każdej kolejnej książki, czyniąc ją naprawdę godnym uwagi, dobrym kryminałem. Na polskiej scenie serii kryminalnych, książki Wojciecha Chmielarza mają już swoją ugruntowaną pozycję.

Jak się zapewne domyślasz, nie dostaniesz ode mnie tradycyjnych recenzji polecanych książek. Mam nadzieję, że powyższy opis serii wyda Ci się zachęcający. Jeśli chcesz się przekonać, czy i Ciebie wciągnie historia o komisarzu Mortce, wykreowana przez Wojciecha Chmielarza i, czy dasz się porwać jej klimatowi, musisz sięgnąć po "Podpalacza". Sprawdź, czy odnajdziesz się na kartach pierwszej części serii, czy spodoba Ci się pióro autora i, przede wszystkim, czy wciągną Cię intrygi piętrzące się na kartach powieści. Jeśli nie, nic nie szkodzi. Nie rezygnuj i dalej poszukuj swoich ulubionych książek. 


Tymczasem do przeczytania!











Jeśli uważasz wpis za wartościowy, udostępnij go dalej. Dziękuję!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2020 Drugie imię by Monika Joanna Bojanowska , Blogger